[Float-Menu id="1"]

Narkomania – jak leczyć?

Published by admin on

NarkomaniaNarkomania – jak wygląda leczenie? 

Odpowiedzi na to pytanie jest przynajmniej kilka, bo istnieje kilka cieszących się dużym zaufaniem i posiadających potwierdzoną skuteczność metod terapeutycznych. Mowa o terapii substytucyjnej, Modelu Minnesota, metodzie społeczności terapeutycznych oraz terapii poznawczo-behawioralnej. Postaramy się przybliżyć główne cechy wszystkich wymienionych form leczenia uzależnienia, jakim jest narkomania. 

Na wstępie warto zauważyć, że wspomniane metody mogą być stosowane samodzielnie oraz komplementarnie – w ramach programów terapeutycznych łączących wybrane elementy różnych form by leczyć narkomanię.

Terapia substytucyjna, czyli agonista zamiast narkotyku 

TabletkiTen rodzaj terapii stosowany jest w przypadku uzależnienia od opioidów, czyli m.in. opium, heroiny, morfiny i kodeina. Nielegalny narkotyk zastępuje się legalnym farmaceutykiem, zwanym agonistą, który posiada podobne działanie. W przypadku uzależnienia, jakim jest narkomania, powszechnie stosowanymi specyfikami są metadon i buprenorfina. Efektem takiego działania na poziomie fizjologicznym jest możliwość uniknięcia szczególnie silnych w przypadku opioidów objawów odstawiennych. Poprzez stopniowe zmniejszanie dawek można doprowadzić do całkowitego zaprzestania przyjmowania preparatu lub ustabilizowania jego ilości na bardzo niskim poziomie.  

W opisach metody substytucyjnej zwraca się uwagę na jej korzyści społeczne i ekonomiczne. Osoba uzależniona otrzymuje szansę normalnego funkcjonowania w życiu zawodowym i prywatnym, a państwo i społeczeństwo nie ponoszą kosztów związanych z obrotem nielegalnymi substancjami (m.in. wzrost przestępczości, rozwój nielegalnego handlu, brak kontroli nad szerzeniem się chorób przenoszonych drogą krwi). 

Model Minnesota: terapia ukierunkowana na abstynencję 

Model Minnesota powstał jako sposób leczenia choroby alkoholowej, a dopiero z czasem wykorzystano jego skuteczność również w leczeniu narkomanii. Sytuuje się on na przeciwstawnym biegunie w stosunku do terapii substytucyjnej: koniecznym warunkiem podjęcia leczenia jest całkowite odstawienie narkotyków. Celem oddziaływania terapeutycznego jest dożywotnia, całkowita abstynencja – rezygnacja ze stosowania wszelkich substancji psychoaktywnych. Wychodząc z założenia, że powodem sięgania po alkohol i narkotyki są trudności w nawiązywaniu relacji międzyludzkich, terapeuci starają się wypracować wspólnie z pacjentami umiejętność budowania otwartych relacji. 

– Model Minnesota zaproponował postrzeganie uzależnienia jako postępującej, nieuleczalnej i śmiertelnej choroby – mówi terapeuta z prywatnego ośrodka odwykowego “Moje Życie”. – Upowszechnił też rozumienie uzależnienia jako choroby niezawinionej, a co za tym idzie wymagającej traktowania osób uzależnionych z należnym szacunkiem i poszanowaniem ich osobistej godności. Dzisiaj wydaje się to rzeczą oczywistą, ale w połowie XX w., w momencie ogłoszenia zasad nowej metody terapeutycznej, był to prawdziwy przełom w medycznym i społecznym odbiorze uzależnień.   

Metoda społeczności terapeutycznej 

SpołecznośćNarkomania  – początki leczenia w Polsce. Metoda społeczności terapeutycznej została zapoczątkowana w 1958 r. w USA. Jej prekursorem na polskim gruncie był Marek Kotański, który w 1978 r. założył pierwszy ośrodek dla osób uzależnionych od narkotyków, który niebawem zaczął być znany pod nazwą Monar. Przyswojona i kształtowana przez Kotańskiego metoda ma u podstaw głęboką wiarę w to, że człowiek może odnaleźć w sobie gotowość do zmiany – że potrafi zmienić siebie i swoje życie. Wspólnota jest źródłem siły, która umożliwia i wzmacnia zmianę. 

Miejsca, w których działają społeczności terapeutyczne, odróżniają się od typowych placówek medycznych: nie są szpitalami czy ośrodkami terapeutycznymi, lecz domami – nie ma w nich pacjentów, lecz mieszkańcy, którzy wspólnie wykonują wszystkie potrzebne prace i kształtują charakter wspólnoty oraz wygląd placówki. To miejsca odosobnienia, które są dość mocno izolowane od świata zewnętrznego, aby w pełni skoncentrować się na życiu wspólnotowym, co mocno pomaga w leczeniu uzależnienia takiego jak narkomania. 

Narkomania, a terapia poznawczo-behawioralna: wykorzystanie mechanizmu uczenia się 

U podstaw terapii poznawczo-behawioralnej legło założenie, że kluczową rolę w rozwoju uzależnienia odgrywa mechanizm uczenia się. Uczenie się pewnych zachowań może prowadzić do głębokiego, trwałego uzależnienia. Skoro tak, to przecież równie dobrze można wykorzystać teorię uczenia się do kształtowania zachowań, które umożliwią zaprzestanie używania substancji psychoaktywnych i zachowanie trwałej abstynencji. 

Terapia poznawczo-behawioralna jest zorientowana na rozwiązanie problemu, co osiąga się dzięki współpracy pacjenta i terapeuty. W trakcie trwania terapii dochodzi do wypracowania i utrwalenia schematów zachowań, które pozwalają unikać sytuacji ryzykownych i radzić sobie z pokusą sięgnięcia po narkotyk. Cały proces ma na celu takie zmodyfikowanie sposobu myślenia i funkcjonowania pacjenta, aby wymiernie poprawić jakość jego życia. Terapię poznawczo-behawioralną można łączyć z terapią farmakologiczną. 

Proces leczenia zaczyna się od odtrucia organizmu 

W przypadku uzależnienia takiego jak narkomania leczenie zaczyna się od detoksu. Wyjątkiem od tej zasady jest metoda substytucyjna – we wszystkich pozostałych konieczne jest oczyszczenie organizmu z toksyn i przywrócenie mu biologicznej równowagi. Przy okazji przeprowadza się szczegółowe badania: może się okazać, że osoba uzależniona potrzebuje nie tylko terapii, ale także innych form leczenia. 

Następnym etapem jest przeprowadzenie pacjenta przez zespół abstynencyjny, czyli okres głodu narkotykowego, który zazwyczaj jest tak silny, że pacjenci pozbawieni specjalistycznej opieki w większości przypadków nie są w stanie uniknąć powrotu do brania narkotyków. Dopiero po ustąpieniu ostrych objawów odstawiennych możliwe jest rozpoczęcie psychoterapii.  

Narkomania to uzależnienie, którego leczenie zawsze jest procesem długotrwałym, obliczonym na miesiące, a niekiedy na lata. Powodzenie terapii uzależnione jest od tego, czy uda się odbudować zdrowie psychiczne i fizyczne, a także relacje społeczne i sferę etyczną osoby uzależnionej.